Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 

Storm...

Fri Jun 12, 2009, 1:48 PM
  • Mood: Daily Needs
  • Listening to: Ramallah - Days Of Revenge
  • Reading: Slonce we Krwi - Rafal Debski
  • Watching: Punisher: War Zone
  • Playing: Morrowind
  • Eating: toast
  • Drinking: tea
Ostatnie burze jakie przetoczył ysię nad moim misatem zainspirowały mnie do tego zdjęcia. Był to jeden z ostatnich dni. Przes nastepny tydzien niebo było koloru ołowiu więc niebył oco fotografować. Mimowszystko powrót do starej pasji fotografowania nieba dał mi odrobinę satysfakcj iw tym coodziennym życiu. Ostatnio nieuklada mi sie najlepiej ale komu sie dzisaj układa dobrze. Mimo wszystko zawsze mogło byc gożej.

Peac4Ever Brother



A na koniec inspirujący tekst.

Ramallah
Days Of Revenge

These are the days of revenge so sweet.
Can you feel it? Can you feel it?
There is a fear in the air that I have prayed for, for my whole life.
Can you feel it? And do you fear it?
And Malcolm was right:
The hate that we've sown has come home in the night.
So wake up. It's time to die.
Can you feel it? Can you feel it?
'cause we've reached the end of the lies:

Just take a look at the papers, and your leaders:
they're killers and they're liars.
See what they do in your name to make the bodies pile higher.
The murders and the terror, they've done it forever
as we sit back and smile at the script that they sell us.

So now they come for me.
So now they come for you.
We didn't hear and now there's nothing we can do.

Holy Mother of Columbine,
say a prayer for me and the USA.
Blessed martyrs of Palestine,
come and strike us down.
How dare we pray?

Osama is the demon that keeps you all safe in your cells.
Believe it. Oh sweet revenge...
And Jesus himself would condemn us all to this self-made hell.
Can you dig it? Oh sweet revenge...
Hell is the sign of our times:

But now the victims, they're rising;
their numbers are multiplying.
They want their revenge for the years that they've been dying.

So now they come for me.
So now they come for you.
We didn't care and now there's nothing we can do.

Holy Mother of Columbine,
Save a prayer for me.
Blessed martyrs of Palestine,
Come and strike us down.

Oh sweet revenge...

Pył...

Sat Apr 12, 2008, 6:45 AM
  • Mood: Daily Needs
  • Listening to: mixed thames
  • Reading: Królikarnia
  • Playing: pc games
  • Drinking: Coca Cola
właściwie to po prostu zmieniam notkę, znudziła mnie i tyle. Nic nie dodaje bo nie mam co dodać ^^ może z jakiś czas coś wymyśle. Ale puki co, no cóż pustka i pył. Myślę nad jakaś seria wastlandową, post apokaliptyczną. pożyjemy zobaczymy.


Peace 4ever brother

Kolory Chromu...

Thu Dec 6, 2007, 1:20 PM
  • Mood: Daily Needs
  • Listening to: mixed thames
  • Reading: Zombie Survival, Pan Tadeusz
  • Watching: Die Hard 4.0
  • Playing: Call of Duty 4
  • Drinking: Coca Cola
Właściwie jaki ma kolor chrom ? metaliczny połyskliwy nieważne...


Wiele razy zadziwiała mnie jedna rzecz w tym całym burdelu... To jak potrafię być silny i opanowany w sytuacjach gdzie większość ludzi pada na pysk. Ze potrafię sie skoncentrować i wyłapywać najdrobniejsze strzepy rozmów. To ze potrafię rozłożyć na czynniki pierwsze, ludzi którzy kozacza zawiłościami osobowości. To ja tu jestem przegięty czy oni tak marni ? Wiele razy zastanawiałem sie co by tacy zrobili jakby przyszło im walczyć o swoje życia nie w normalnym wyścigu szczurów...ale w prawdziwej walce o przetrwanie. Czy potrafili by zabić kogoś? Innego człowieka? Myślę ze nie którzy są na to zbyt ludzcy. Kierują nimi uczucia, strach lek czy kto tam wie co jeszcze. Nie twierdze ze sam dałbym radę...ale zawsze mogę probować. Kilka moich życiowych dewiz...np:

"niech bóg zlituje sie nad moimi wrogami, bo ja nie zamierzam"

Kilka ideałów:

Frank Castle aka "Punisher"

Riddic

John McClain


Nie które rzeczy mówią same za siebie. Nie wiem czy dałbym rade w takim świecie. Może ale nie jestem w stanie powiedzieć. Sami oceńcie czy potrafił bym dać sobie rade. Na czym sie znam? Na broni palnej i białej technikach walki materiałach wybuchowych mechanice i elektronice nieco na pierwszej pomocy trochę na survivalu oraz na kupie innych niepotrzebnych nikomu rzeczach... z kondycja u mnie na poziomie poniżej średniej. Ale znam zasady walk zarówno w terenie jak i na otwartej przestrzeni. W lesie i w mieście. Może dal bym sobie rade. Ale nie dowiem sie... obym nie musiał... nigdy.

Peace 4ever Brother

Renegade

Wed Nov 14, 2007, 1:18 AM
  • Mood: Daily Needs
  • Listening to: Dragonforce
  • Reading: Zombie Survival
  • Watching: The 13th Warrior
  • Playing: Mafia
  • Drinking: Coca Cola
" Ja wiem ze ty jesteś Renegade ale to w końcu mój kumpel..."

Dziwne... kumpel stwierdził to przez przypadek... ale może faktycznie ma racje...może faktycznie jestem renegatem tego zasranego społeczeństwa? zawsze wydawało mi sie ze jest coś zemną nie tak. Zawsze bylem bardziej posrany od innych nienormalny... już nawet moja mamuśka chciała mnie wysłać na badania psychiatryczne. No cóż ktoś musi być walnięty żeby ktoś mógł być normalny. Fakt faktem jest ze mam gdzieś co ludzie myślą i mówią o mnie... jestem tego po prostu ciekaw co ci zasrany sobie o mnie powymyślali... lubię wiedzieć co dokoła sie mnie dzieje. Nie pasuje im ? niech spieprzają ja sie nie bede zmieniał tylko dlatego ze psuje im wygląd tego ich wyidealizowanego świata. Jak będę miał ochotę to będę robił co mi sie podoba jak mi sie podoba zadawał sie z kim chce pił to co chce i z kim chce. Jestem wolnym człowiekiem. Nie odpowiada wam mój indywidualizm ? To macie pecha ze musicie oglądać moja mordę. Albo to ja muszę oglądać wasze zakłamane ryje. Jak chcecie to sobie żyjcie jak tylko chcecie. Kiedyś dawałem sie rozstawiać po katach teraz już nie daje. I wiecie co ? Jakoś nie będę miał sentymentów kiedy ktoś rozwali wasz smutny łeb. Szkoda mi tylko ludzi którym dałem szanse i jej nie wykorzystali. Znając mnie to i tak pewnie wyciągnę ich znowu z szamba. Ale póki co zawiodłem się na nich. Jeszcze sie wyrobią...miejmy nadzieje. Może jestem Renegatem może jestem wojownikiem współczesnych czasów. Wojownikiem XXI wieku. Jeśli tak. Jeśli mam racje. To dobrze...Jeśli nie. To kim jestem ?... pewnie zatwardziałym sukinsynem żyjącym w dzisiejszym świecie. jedno z dwojga żadna róznica. Zmieniają sie tylko określenia. Metody pozostają te same.

404 File nod found

Fri Oct 19, 2007, 9:56 AM
  • Mood: Dazed
  • Listening to: Hammerfall
  • Reading: Zombie Survival
  • Watching: ...
  • Playing: ...
  • Eating: ...
  • Drinking: Coca Cola
Sny...cholera jasna sny... ten z dzisiejszej nocy byl poprostu...no niewiem jak go nazwac...

pracuje w hotelu normalka... koncze czesniej to juz zadziej...wychodze i czeka namnie ...moja siostra oO?!...Mae ?!... oki to sen jestem tego swiadomy ale... idziemy na spacer... mowi cos domnie... KURWA ?! jaka racje o co chodzi przepraszam ?!za co ?... zupelnie niewiem o co chodzi...siadamy na lawce... moja kamienna twarz kruszeje... wyzania...miałem racje w czym ?! gdzie ?...co !? nie... nie mozliwe całuje mnie... w usta ?!... kurwa...

nienawidze takich snów... obudzilem sie majac wrazenie z eniejstem u siebie ze w obcym miejscu i domu... jezeli sny sa odzwieciedleniem moich pragnien ... TO kurwa czemu akurat osobe nietykalna ?! Oo... Fuck u brain! fuck u ! damit ! fuck u brain !... to byl jeden z tych snów w kotrych niewiem o co choidzło...Mae jesli to czytasz... zaczynam byc corazbardziej popierodlony niz jestem oO z gory sorry

Peac 4Ever Brother

Journal History

Site Map